COŚ CO TYGRYSICE LUBIĄ NAJBARDZIEJ…
Nowy rok, nowe obowiązki, plany na najbliższe dwanaście miesięcy. Wielu z nas myśli o wakacjach, feriach, o tym, że należałoby zmienić samochód, kupić nowy telewizor, może położyć na podłogę panele lub piękną wykładzinę podłogowa, która widzieliśmy przed świętami w markecie budowlanym.
A co z nami samymi? Nowa fryzura? Tak, trzeba koniecznie zapisać się na basen, albo na jakieś zajęcia w siłowni. I jeszcze trzeba w końcu wybrać się do dentysty! I tak co roku. Oczywiście część naszych noworocznych planów na pewno się ziści.
Wróćmy jednak na początek… A może zróbmy coś tak dla nas samych…. Obok nas przecież żyją istoty przez nas kochane, wybrane, matki naszych dzieci, żony, przyjaciółki, partnerki życiowe… Może by tak im sprawić jakąś noworoczna niespodziankę?
Co tak naprawdę nasze tygrysice lubią najbardziej?
Nowe sukienki, kremy do twarzy, które zniwelują zmarszczki w ciągu nocy, czerwone kozaczki? To też… Bez tego przecież żyć się nie da!
Ale na chwilę zapomnijmy o rzeczach, przenieśmy się w sferę bardziej delikatną. Chodzi mianowicie o ZMYSŁOWOŚĆ i DROBIARGI.
Pamiętacie kiedy ostatnio podarowaliście swojej piękniejszej połowie jakiś drobiazg? Kwiatek, czekoladkę, którą tak lubi? Przecież to banały! – odpowie wielu z Was. Kwiatek uschnie, po czekoladce pozostanie sreberko i co? I tu się mylicie! Te z pozoru drobne gesty (dla Was) są dla nas – kobiet o wiele cenniejsze niż pomoc w zrobieniu zakupów, czy odebranie dzieci ze szkoły. Bo ten kwiatek, czekoladka jest TYLKO DLA NAS i z myślą o NAS. Przecież idąc do kwiaciarni pomyślałeś o MNIE, przypomniałeś sobie, jak bardzo lubię te malutkie stokrotki. Pamiętasz jednak jaką przyjemność sprawiłeś mi kupując tą czekoladkę kilka lat temu jak śpieszyłam się na egzamin, a Ty powiedziałeś że czekolada jest dobra na stres… Pamiętałeś jednak
Szczegóły Panowie, szczegóły!
Kupcie jakiś drobiazg swojej kobiecie i obserwujcie wyraz jej twarzy. Czy nie warto przez chwilę dojrzeć w swojej żonie/partnerce znów tą szalona dziewczynę z błyszczącymi oczami?
Założę się że warto!!! Po prostu SPRÓBUJCIE.
Czy nie warto zainwestować kilkanaście złotych na coś z pozoru błahego?
Kiedyś mój mąż żartem powiedział, że po ślubie w końcu skończy się ten okres inwestowania w związek tylu niepotrzebnych rzeczy – wszystkie te kwiatuszki, cukiereczki i inne. Teraz jesteś moją żoną i czas inwestycji zakończony – powiedział uśmiechając się… Dobrze że były to żarty, bo od razu wyjaśniłam mu, że dla niego przyjęcie przeze mnie jego nazwiska oznacza przejście na inny poziom inwestowania…
Pamiętajcie Panowie zatem , że to co dla Was jest drobiazgiem, dla nas może znaczyć cos o wiele, wiele więcej. Będzie to oznaczało, że jednak w pogodni za dniem codziennym potraficie zatrzymać się w tym biegu i pomyśleć tylko o NAS.
W drodze do pracy przypomnijcie sobie kiedy ostatnio sprawiliście swoim tygrysicom jakąś miłą niespodziankę, kiedy zrobiliście coś spontanicznego?
Bo to co Tygrysice lubią najbardziej to to, żebyście przypomnieli sobie tylko o NICH. My Tygrysice lubimy drobną zmysłowość, małe gesty.
Już stare porzekadło mówi nam, że „diabeł tkwi w szczegółach…”
No to po pracy do kwiaciarni biegiem marsz…
Rozpieszczajcie swoje Tygrysice, warto!



